W końcu, po wielu perypetiach, podejściach, przeciwnościach, zmianach koncepcji i innych czynnikach, o których nie warto wspominać, stronka dnadesign.pl wystartowała. Chwilowo nie jest tego dużo, ale z czasem będę zamieszczał ciekawostki ze świata technologii FuFuFu (www).
Jako, że strona wystartowała w wielkich bólach, w krótkim czasie i w ostatniej chwili, część rzeczy nie jest jeszcze dopracowana i przetłumaczona w pełni na nasz ojczysty język (chociaż ja tam się nie przyznaje, mój język ojczysty to Java
). Z czasem wyprostuję całą sytuację i dopracuję tą stronkę (o czym z resztą będę informował na bieżąco).
Mogą także pojawić się głosy krytyki… Skoro jestem programistą i zajmują się tworzeniem serwisów WWW, to czemu nie zrobiłem wszystkiego sam, tylko skorzystałem z gotowych rozwiązań. Otóż odpowiedź jest bardzo prosta: czas, a raczej jego brak oraz wielka moja irytacja tym, że posiadając tą domenę od ponad roku, nadal jej nie zagospodarowałem, ale spokojnie… Podejdziemy powoli, zaliczymy wszystkie…
Od razu małe sprostowanie czym jest, a czym nie jest ten blog:
- blog ten jest blogiem technologicznym, na którym prezentował będę, moim zdaniem, godne uwagi technologie, narzędzia i inne rzeczy przydatne w tworzeniu serwisów WWW i aplikacji;
- zakres tematyczny nie tyczy się tylko programowania, ale także grafiki, dźwięku, pomysłów, serwerów, systemów operacyjnych i generalnie wszystkiego co przydatne w tworzeniu własnych serwisów, a także informacje o swoich projektach, ich status oraz odnośniki do nich;
- blog jest mój, więc opinie obiektywne będą przemieszane z moimi personalnymi przemyśleniami na ten temat;
- na blogu oprócz informacji zamieszczał też będę rozwiązania znanych i mniej znanych problemów z zakresu tematycznego w nim zawartego;
- blog nie jest miejscem, w którym mam zamiar “wyżalać się światu”, aczkolwiek nie obiecuję, że przy okazji nie pojawi się jakiś zgryźliwy/prowokujący/śmieszny/zastanawiający komentarz dotyczący życia;
Mając to sprostowane zapraszam do komentowania.
