Home > Sprzęt, Wszystkie > MacBook Pro a podstawki chłodzące

MacBook Pro a podstawki chłodzące

February 12th, 2009 Leave a comment Go to comments

MacBook Pro jest całkiem ciekawym rozwiązaniem. Aluminiowa obudowa bez wywietrzników, za to z dwoma potężnymi wentylatorami w środku skutecznie chłodzi dość potężne (Core 2 Duo 2.53 GHz, GeForce 9600M GT w moim przypadku) podzespoły, działając jak wielki radiator. Jest w tym jednak jedna poważna (przynajmniej moim zdaniem) wada konstrukcyjna.

Historia…

Ostatnio stwierdziłem, że fajnie było by sobie pograć, więc uruchomiłem Windows’a na MacBook’u Pro, włączyłem Mass Effect (no i przy okazji SpeedFan, żeby widzieć jak się prezentują temperatury. Ogólnie było całkiem przyjemnie: przy rozdzielczości 1280×800 na średnio-wysokich detalach gra chodziła płynnie, a temperatury rdzeni procesora i grafiki nie przekraczały 80 stopni celcjusza. I w sumie nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie postanowił sprawdzić, czy nie da się jeszcze bardziej zredukować tych temperatur. Wyjąłem więc aktywną podstawkę chłodzącą (aktywną – w sensie: z zewnętrznymi wentylatorami), postawiłem na niej Mac’a i podłączyłem ją pod USB. Z początku wydawało mi się, że cel został osiągnięty, ponieważ wentylatory w Mac’u wyraźnie zwolniły.

Postanowiłem sprawdzić temperatury. To co zobaczyłem po prostu mnie przeraziło. Temperatury rdzeni i grafiki przekraczały lekką ręką 100 stopni celcjusza. Zacząłem się zastanawiać czy może mój MacBook nie doznał (akurat właśnie teraz) jakiegoś uszkodzenia związanego z chłodzeniem, jednak po chwili przypomniałem sobie ile sensorów temperatury widać pod Mac OS X w iStat Pro. Przypomniałem sobie o sensorach temperatury na samej obudowie. Postanowiłem odłączyć podstawkę chłodzącą (jakby miał się uszkodzić, to i tak przy tych temperaturach procka i grafiki by to zrobił). Ku mojemu zaskoczeniu wentylatory zaczęły powoli zwiększać obroty. Najśmieszniejsze jest to, że wentylatory przyspieszały proporcjonalnie do szybkości nagrzewania się obudowy.

Wnioski…

Wnioski są proste. Podstawki chłodzące są zabójcze dla aluminiowych MacBook’ów, szczególnie przy dużym obciążeniu. A co jest tego powodem? Otóż mechanizm sterujący prędkością wentylatorów rozprowadzających ciepło po obudowie (które jest, jak wcześniej wspomniałem jednym, wielki radiatorem) jest uzależniony od temperatury właśnie samej obudowy. Im cieplejsza obudowa, tym większe obroty na wentylatorach. Może jest za tym jakaś ukryta logika, znana tylko ludziom z Cupertino, jednak ja jej nie dostrzegam. Według mnie jest to poważna wada albo w konstrukcji samego MacBook’a, albo w jego oprogramowaniu.

Ku myśli, że jest to błąd oprogramowania (nie koniecznie systemu, być może EFI lub coś innego, ponieważ wentylatory zachowują się podobnie pod Mac OS X oraz pod Windows’em) skłania mnie fakt, że po zainstalowaniu na Mac OS X programu FanControl wentylatory zaczęły reagować na ogólnie najwyższe temperatury (niezależnie od sensora, na którym została zarejestrowana, a jest ich aż 9: na procesorze, mostku północnym, grafice, heatsink’u do grafiki, dysku twardym, kontrolerze pamięci i 3 sztuki na obudowie), a nie tylko na temperatury zebrane z sensorów obudowy. Pod Windows’em sytuacja nie jest już taka fajna, bo nie ma możliwości sterowania wentylatorami (tudzież nie ma odpowiednika FanControl na Windows). No cóż… “Think Different”. :D

Także słowem podsumowania: jeżeli chcecie używać podstawki chłodzącej z aluminiowym MacBook’iem, to powiem wprost: nie róbcie tego! Grozi to po prostu spaleniem podzespołów.

  1. Szymon
    February 19th, 2009 at 15:22 | #1

    Mój mac book też się nagrzewa, bardziej niż poprzedni laptop – acer. zastanawiałem się nad kupnem takiej podstawki i dziękuję, bo chyba zrobiłbym błąd. A przy okazji, strona zrobiona iWeb?

  2. February 19th, 2009 at 15:28 | #2

    Wygląda na to, że MacBooki mają grzanie się wpisane we własny los. ;) Oczywiście nie przeszkadza im to w normalnym działaniu, czasami jest tylko trochę uciążliwe dla ciała.

    Stronka to na razie Wordpress z gotowym layout’em mg12, aczkolwiek pracuję już nad nową wersją na własnym oprogramowaniu i sam layout zrobię właśnie albo w iWeb, albo w KompoZerze. Nie znam jeszcze iWeb i nie wiem jakie możliwości daje jeżeli chodzi o ręczne definiowanie CSS’ów.

  3. October 9th, 2009 at 18:58 | #3

    A ja, naiwny, tak bardzo chciałem Maca, bo podobno się nie grzeje, nie huczy wentylatorami i w ogóle jest cacy. Przyznam, że trochę jednak się zestrachałem – nikt z moich znajomych nie ma Maca, zdecydowałem się więc na DELL XPS M13, czerwona bajera i w sumie jestem zadowolony – trochę ciepławy po lewej stronie, czasami coś poszumi. Ale nie bardzo.

  4. October 10th, 2009 at 18:09 | #4

    Skoro chciałeś Mac’a, to trzeba było kupić. Mam prawie rok i jestem bardzo zadowolony. Ogólnie masz rację: Mac nie grzeje się aż tak bardzo (chyba, że dociążysz procka). Wentylatory też przeważnie siedzą cicho. Artykuł dotyczył tylko użycia podstawek chłodzących, które powodowały, że system chłodzenia nie do kończa działał tak, jak powinien. :)

  1. No trackbacks yet.